she simply doesn’t exist ; bow tattoo

***

She was an illusion. A shell. A reminder of what she could’ve been. People saw her and saw possabilities and outstanding ‘what if’ scenarios. What if she cleaned up? Went back to school? Tried? Everyone always saw her, but never bothered to really look. When they saw her, they saw “a child left behind”, “another child failed”, or whatever clever phrase they tacked onto kids these days. But no one ever bothered wondering why. They were so quick to call her a whore, but no one asked what drove her to the pole – what drove her from home. Not once did anyone ask her what how it felt when her father set her house on fire. Or what what it was like losing her mother and being shipped off to foster homes. No one asked. No one cared. But they see a young girl stripping for money and then they bestow pity. She wonders where they were before? But it doesn’t matter. It’s too late. She could’ve used someone’s pity before she turned into a ghost. A peice of fiction. She simply doesn’t exist.

***

Były i takie momenty kiedy to czuła się potwornie i obrzydliwie samotna. Szukała wówczas tej iskierki, głęboko zakopanej w sobie, która przywróciłaby tamtejszą siłę, witalność, która pozwoliłaby tak nagle wybuchnąć i poczuć łapane garściami powietrze. Zawsze siebie krytykowała, obrażała i na siłę szukała samych wad, żeby poczuć się lepiej. Brak samoakceptacji obracała w swój największy atut. Nie dopuszczała do siebie nikogo, przekraczała granice ludzkiej wyobraźni, by w samotności usiąść na tym cholernym i zbyt nieosiągalnym moście do nieskończoności. Miała kiedyś kogoś tak blisko, kto pomimo dzielących kilometrów, był zawsze tuż obok, w kieszeni ciepłego, grubego swetra, w parze unoszącej się nad poranną kawą, w krwiobiegu. Wieczorami chodziła na palcach, bojąc się że go obudzi. Zapominała, że śpi on te kilkaset kilometrów na północ. Wierzyła, że też patrzy w gwiazdy, że nadaje kształt wspomnieniom. Kiedyś, znalazła schody do nieba. To one otworzyły te niebezpiecznie tajemnicze wrota, których inni wciąż szukali. To one sprawiły że czuła, że sama może wszystko. To wtedy nauczyła się być nieosiągalną i niedostępną dla innych.

Hejka. Tutaj mam kilka godzin, jestem malutki, czerwony i dopiero co się urodziłem *.*

A tu mam już tydzień. Jestem śliczny, wylazły ze mnie już prawie te ostateczne kolory, malinowo-czerwono-koralowe z domieszką brzoskwini, która sprawia że jestem bardziej realistyczna. 

PS: Na koniec, mam wielką prośbę. Kkkklik – ahaha jeżeli macie dwa złote i ochotę na mnie zagłosować, to będę bardzo wdzięczna😉

Informacje o withi

If you wanna make the world a better place . . . take a look at yourself and then make a change . /
Ten wpis został opublikowany w kategorii World hovers around her .. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

23 odpowiedzi na „she simply doesn’t exist ; bow tattoo

  1. natala pisze:

    ile kosztowała ta przyjemność ?🙂

  2. bezgustu pisze:

    Wow to chyba musiało boleć. Nie boisz się, że za 10 lat Ci się znudzi?

    • withi pisze:

      Njagłupsze myślenie ala moja babcia, przepraszam, ale nie znoszę tego😉 Za 10 lat … a raczej za 50 (to częściej słyszę :)) moja skóra na szyi i na biodrze będzie tak brzydka, pomarszczona i stara, że będzie mi totalnie wisieć czy tam coś jest czy nie. Ponadto dzisiaj, jak wyjdę, może mnie przejechać samochód. Jeżeli jesteś w stanie sam/a spełniać swoje marzenia, to czemu tego nie robić jak masz możliwości? Ja takie podejście preferuję😉

      I robię tatuaże takie, że uwierz – myślę o nich co najmniej rok, i dlatego jestem w 100% że mi się nie znudzą😉

  3. Loka pisze:

    Ależ ja bym chciała tatuaż :3
    Taki ładny i delikatny.

    Twój jest śliczny. Bardzo kobiecy.

    P.S Z Nicku „Wampir” przechodzę na „Loka”😉

  4. mia pisze:

    Hej, ladny tatuaz chociaz ja na taki wzór sie raczej nie zdeycyduje🙂 ale.. planuje zrobic sobie jakis maly wzorek😀
    Piekny cytat (ten polski). Skad go wytrzasnęłaś?:)

    • withi pisze:

      Cytat? To raczej moje wszystko ; – )

      • mia pisze:

        Serio?? Sama to napisałas? Dziewczyno masz talent… Nie zmarnuj go !!:)

        • withi pisze:

          Postaram się. Zmotywowałaś mnie i zaczęłam pisać kolejne opowiadanie, więc w tym momencie zamykam laptopoa i najbliższe kilka godzin posiedzę nad kartką. Ah, ten nagły przypływ i ochota do pisania … bezcenne. Zobaczymy co z tego wyjdzie. mam nadzieję że coś bardziej solidnego niż poprzednie😉

  5. anonimowa Agata pisze:

    fajny tatuaż! bardzo boli robienie tatuaża??

    • withi pisze:

      Eh, pytanie które zadaje każdy, kto nie ma, a zobaczy czy dowie się że ja mam. W zależności od Twojej skali bólu, miejsca, długości dziarania ,,, Czyli jak widać nie da się sprecyzować. Jednych szyja boli, innych przyjemnie łaskocze jak ja. Do najbardziej bolesnych miejsc należą te, które mają najmniej tłuszczu. Jeżeli ktoś jest szczupły, to żebra to pogrom. Za uchem, szyja, kark, stopa, nadgarstek. Czym bardziej unerwione miejsce tym bardziej boli. W moim przypadku, przy tym tatuażu, bolało jak cholera dziaranie na kości od miednicy i tam, gdzie jedna wstążka jest najbardziej – za linią majtek – tam jest ciało dość mocno unerwione. Nawet ja miałam łzy w oczach. A czym dłużej tym bardziej się przyzwyczajasz😉 I warto z kimś ciągle gadać😉

  6. yournickname pisze:

    Nie chcę Cię smucić, ale bardzo podobne (tyle, że po obu stronach) ma Magdalena z roseandherprince. Ale tatuaż piękny, fantastyczne kolory. Uwielbiam Twojego wordpressa, to naprawdę jedna z najciekawszych pozycji wśród polskich blogów!

    • withi pisze:

      A podeślij mi jakieś zdjęcie, z ciekawości zobaczę, bo nic nie mogę znaleźć i nie wiem o kim mowa. I czym ja sobie zasłużyłam na takie wspaniałe słowa ?😉

      Dziękuję i pozdrawiam😉

      • yournickname pisze:

        http://kapbambino.tumblr.com/post/1277052435 – to jedyne, co znalazłam. Teraz gdy się przyglądam to myślę, że jednak trochę są inne a kokardki jak to kokardki, niejedne serce podbiły😉
        Naprawdę podoba mi się to, jak o zwyczajnych sprawach potrafisz pisać w sposób niezwykle ciekawy, przy czym nie jest to wydumane/grafomańskie (a taką tendencję miewają polskie blogerki ^^). Po prostu – czyta się Twoje słowa bardzo miło.
        Pozdrawiam!

        • withi pisze:

          O jej, piękny, a jeszcze lepsza pupa !❤ Wiesz, kokardek w sieci krąży tysiące, sama mam olbrzymi folder pt: Tatuaże, a w nim osobny folder pt: Bow tattoos, w którym to mam ponad 300 zdjęć samych z tym motywem, więc pełno ludzi jednak na kokardki się decyduje 😉

          Jejku, dziękuję !😉

  7. Kacha pisze:

    ałć, bolało?! ale śliczny jest❤

  8. pani Kijkowa pisze:

    boli mnie na sam widok, auć! Tautaż jest jedną z rzeczy, który na pewno w życiu sobie nie zrobię ;]

  9. kaska pisze:

    ha! wiedziałąm że kokardka!

  10. lilka pisze:

    fajne majtki!🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s