o suplementach diety ; 80 tysiaków ! :O

***

Dostałam na formspring’u pytanie, jakich suplementów diety używam, dlatego dzisiejsza notka będzie, moze nie w całości, ale w jakieś mniejszej bądz większej części poświęcona właśnie tym cudotwórcom, jeżeli o stan włosów, skóry i paznokci chodzi. Odkąd pamiętam zawsze łykałam jakieś tabletki, najpierw podbierałam mamie Capivit A+E, dlatego że po rozgryzieniu, fajnie strzelał w buzi. Skończyło się moje podbieranie, w momencie, w którym byłam za bardzo rządna strzelaniny w buźce, i pożarłam całe, duże opakowanie. Cóż, mama musiała zobaczyć różnicę w ilości tabletek w opakowaniu, a jako że byłam malutka, bo miałam wówczas jakieś 7,8 lat, to dopieszczanie mojej zmarszczonej skóry, połamanych, starych paznokci, i garstki suchym włosów, się skończyło … A tak poważnie – jestem stałą zwolenniczką Skrzypovity, ale nie tej w ‚beczce’ jak to nazywam, bo trzeba wówczas łykać dwie tabletki na dzień. Ja lubię isć czasami na łatwiznę i wybieram z reguły posegregowane tabletki, takie jak po lewej.

Jednak jak wszyscy wiemy, tabletki wypada zmieniać co jakiś czas, podobnie jak z wszystkich (szampony, kremy, odżywaki, podkłady, tusze) jako że nasz organizm lubi się przyzwyczajać i po pewnym czasie tak po prostu już nie działa. Wtedy eksperymentuje, i kupuję z reguły to co ma ładne opakowanie (*.*) jako że wszystkie tabletki uzupełniające mają podobny skład. Obecnie łykam Silicie i mogę ją bardzo polecić, ponieważ zauważyłam znaczną poprawę stanu moich paznokci, które zawsze były solidne i nie były skłonne do łamania, a po wakacjach, kiedy moje hormony przestały żyć ze mną w symbiozie, zaczęły się buntować i łamać, co działało na mnie dość depresyjnie … Ale odbudowały się i znowu mogę nadawać im powoli kształt rihannowych migdałków (<3).

Codziennie rano łykam jeszcze jod, jako że to zalecenie mojego endo. Łykam tabletki na receptę, które mam od niego, ale pamiętam że kiedyś jak uzupełniałam jodzik to łykałam takie dostępne na rynku, które gdzieś tam w szufladzie ostatnio znalazłam, więc wrzucę zdjęcie.

W okresie przesilenia wiosennego zawsze sięgam po najlepsze źródło energii, które jest mi wtedy baaaardzo potrzebne, czyli czerwonego Vigorka. Wmawiam sobie że to wcale nie efekt placebo, i że ta magiczna tabletka naprawdę dodaje mi enrgii, bo ja to czuję i za to jej głównie dziękuję.

Ah i taka uwaga, nie musimy się bać, że takie suplementy nam zaszkodzą. Owszem, jak będziemy łykać dziennie 20 tabletek, każda z innej firmy, to jakieś tak skutki uboczne mogą wystapić. Rozumiem że w wielu z nich skład się pokrywa, co jest zrozumiałe, ale wszystkie witaminki rozpuszczalne w wodzie, czyli wszystkie oprócz A,D,E,K – są usuwane z organizmu w postaci moczu, także don’t worry. Czytałam kiedyś że są jednak makro i mikro-elementy, które w nadmiarze mogą nam zaszkodzić i tak też jest z wyżej wymienianym jodem, więc na własną rekę nie polecam jednak zabawy z nim. Jeżeli macie jakieś problemy z tarczycą to lepiej iść do endokrynologa i się upewnić. Jeżeli faktycznie coś będzie nie-tak, to sam wypisze Wam takie, które poprawią jej stan.

I na koniec: jeżeli ktoś odżywia się fatalnie i wyobraża sobie że dzięki takim cudakom prosto z apteki, po kilku dniach łykania będzie drugą wersją Mirandy Kerr, i najlepiej jeszcze w wydaniu po proodzie, to się lekko myli. Z własnego doświadczenia i z głowy, posiadającej jakąś tam wiedzę na ten temat, mogę tylko zapewnić że NAJLEPSZĄ metodą na uzyskanie zdrowych włosów, paznokci, skóry i figury jest zdrowe odżywianie, spożywanie największej ilości warzyw i owoców jaką możecie w siebie wepchać, orzechów, zdrowych węgli, nabiału w rozsądnych ilościach i ograniczenie słodkich i tłustych potraw. Brzmi banalnie i średnio oryginalnie, ale skoro wszyscy o tym trąbią od wieków to coś w tym najwyraźniej jest? A ja jestem sama dla siebie, i mam nadzieję że nie tylko, żywym dowodem, że jest to naprawdę czysta, najczystsza prawda😉

***

Już jeżdzę sobie ładnie srebrną L-ką, póki co na mnie nie trąbią, za to ścigam się poboczem z rowerzystami i muszę szczerze przyznać że czasami przegrywam, co jest lekko upokarzające, kiedy weźmiemy pod uwagę że ja mam silnik, a oni mają go co najwyżej w nogach. Nie, a poważnie – jeździ się cudownie, choć to dopiero pierwszy raz ahahah. Ale jak to podsumował pan Tomek, który swoją drogą jest najcudowniejszym instruktorem ehm (słodzimy, yea!) – mam wielkie L na górze i mam mieć wyje*ane na wszystkich, więc stosuję się do tej, dość prostej reguły. Ale jest dobrze, już nie mylę ścięgna ze sprzęgłem … I tak sobie brumam po mieście z uśmiechem *.*

PS: Dziękuję za 80 tysięcy wyświetleń ! Świętujemy kolejną, okrąglutką liczbę … a niebawem uderzy nam stówa, co wydaje się lekko nieprawdopodobne ! <wow> Taka prośba jeszcze ode mnie, piszcie mi coś w komentarzach, bo ja naprawdę uwielbiam na nie odpisywać, a to właśnie wtedy tak naprawdę czuję, że ktoś czyta to co piszę ; – )

PS2: Piękna Freja! – kkklik  ; kkkklik 1

Informacje o withi

If you wanna make the world a better place . . . take a look at yourself and then make a change . /
Ten wpis został opublikowany w kategorii World hovers around her .. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

16 odpowiedzi na „o suplementach diety ; 80 tysiaków ! :O

  1. vuze pisze:

    Prawda jest taka, że wszyscy powinniśmy jeść wątróbkę, która podobno posiada wszystkie niezbędne witaminy, ekhem.. szkoda tylko, że jest taka niesmaczna i jej nie lubię😛
    Ale dzięki, że mi przypomniałaś, muszę iść do apteki, po jakieś cudowne środki, bo ostatnio czuję się bardzoooo zmęęęczona, przeemęczona i sama nie wiem,co jeszcze:)

    80tys wyświetleń? hoho😀

  2. anonimowa Agata pisze:

    ja to tak jak as! także po kilka razy tu wchodzę! i temat o zdrowym odżywianiu! super już nie mogę się doczekać. też planuje studiować dietetyke ale to za 2 lata jak zdam maturę

  3. as pisze:

    To chyba ja ci nabijam te wszystkie odwiedziny, bo wchodzę tu po parę razy dziennie, tak uzależniłam się od twego bloga🙂 A ta przerwa parodniowa była naprawdę męcząca😉 Nie przestawaj pisać, bo wychodzi Ci to naprawdę świetnie. Piszesz z taką lekkością, nie przerabiasz tych samych tematów co inni na swoich blogach, aż chce się wracać i wracać. Wydajesz się być tak pozytywnie naładowaną dziewczyną, naprawdę wartościową. Aż chce się zmieniać swoje życie. Dziękuję Ci bo po każdym wejśćiu na twojego bloga, po każdej nowej notce przybywa mi sporo pozytywnej energi i chęci do działania. Buziaki🙂

  4. anna pisze:

    a gdzie robisz prawko?:) i jesteś zadowolona? bo też chce zacząć:))

    • withi pisze:

      Prawko robię w Autocrossie i jestem bardzo, bardzo zadowolona. Tzn jak będę po to Ci powiem, w każdym bądz razie szkoła ta ma największą zdawalność na podkarpaciu, jest niby na drugim miejscu, ale na pierwszym jest szkoła założona przez babeczkę, która sama zrobiła sobie i zdała i ma 100% zdawalności ahaha ; – D

      Pewnie obniżę im statystyki, ale trudno *.*

  5. kina pisze:

    Asiu, mam do Ciebie parę pytań, bo chyba masz w tym temacie sporo doświadczenia. Postanowiłam przejść na wegetarianizm, a dokładniej na laktoowowegetarianizm, czyli ten najpopularniejszy rodzaj🙂 Wiem, że też jesteś wegetarianką, ale czy nie masz problemów, np. jakaś anemia lub coś innego ?Jesz na przykład sery, w których znajduje się podpuszczka czy może ich unikasz ? Myślę, że musze jeszcze o tym troszke poczytać, żeby wiedzieć dokładnie jak dostarczyć organizmowi potrzebnych składników, a opinia i rady doświadczonej osoby tez się przydadza🙂 A tak zmieniając temat, tez straruje na dietetyke, nie wyobrazam sobie innego kierunku studiow :d

    • withi pisze:

      O widzisz, a jaka uczelnia? Może się spotkamy, jak uda mi się wskoczyć.
      Co do wegetarianizmu, to jest to jeden z moich ulubionych tematów, więc chętnie Ci pomogę. Jestem wegetarianką która nie je mięsa, i tyle. To co pochodzi od zwierzaków, czyli mleko, sery, jajka – jem jak najbardziej. Unikam jeszcze galaretek i nie jem żelek (które kiedyś wielbiłam) bo jest tam słynna żelatyna wieprzowa i od kiedy dowiedziałam się że w niektórych Danio też jest … to przestałam je jeść (jem te, które jej nie mają, czyli intenso i niektóre inne smaki). Co do problemów ze zdrowiem … niedługo szykuję umieścić tu w końcu baaardzo długi wpis na temat mojego odżywiania, więc tam będzie generalnie wszystko, ale napiszę Ci że owszem, miałam te problemy, ale dlatego że przez 6 lat mojego wegetarianizmu warzywa jadłam tylko w postaci chipsów pomidorowych i sosu do spaghetti, czyli sama widzisz, a owoców i innych zdrowych rzeczy w ogóle. Do 17 roku życia mój dzień od samego początku do końca naszpikowany był samym syfem, mam na myśli pizza na obiad, kolacja o 23 składająca sięz 15 kanapek, batony i czekolady na każdej przerwie w szkole. Nie jestem tutaj dobrym przykładem, mama często starała się we mnie wpychać jakieś sałatki, ale byłam głupia i młoda, a moje kubeczki smakowe były upośledzone.
      Poczytaj, poczytaj. Lakto to ten rodzaj wege bez jajek? Od razu Ci mówię że to idiotyzm i nie polecam. Obecnie jem minimum 2 jajka dziennie, które są największym bogactwem zdrowia, jaki możemy zapewnić organizmowi. Nie wyrzucaj ich bo już po kilkunastu dniach zobaczysz różnicę, dosłownie we wszystkim. Nie wiem jakie masz pobudki do bycia wege, u mnie zaczęło się to przez zobaczenie przemysłu mięsnego z backstage’u. Nie obchodziło mnie co jem, ważne żeby nie dotykać mięsa. No cóż, to było 8 lat temu i byłam jeszcze dzieckiem … więc wiedzę miałam hm, marną.
      Pozdrawiam ciepło i jak coś to pytaj😉

      • kina pisze:

        Nie, nie, lakto to ten właśnie bez mięsa, ryb, ale sery bez podpuszczki, jajka i nabiał jak najbardziej🙂 aa no i żelatyny nie. Nie chcę rezygnować tak całkowicie chociażby z jajek bo może być mi ciężko.I tak jak myślałam, Twoje rady są bardzo pomocne i bardzo za nie dziękuje🙂 Ja na dietetyke do Bydgoszczy, może gdybym miała lepszy wynik z biologii to gdzie indziej, no ale trudno. Fajnie byłoby spotkać drugą taką osobę, która ma takiego ‚fizia’ na punkcie zdrowego odżywiania🙂 I z niecierpliwością czekam na ta notkę o odżywianiu. Pozdrawiam.

  6. Majk:) pisze:

    Aś, dlaczego ja nic nie wiem o tym, że posiadasz konto na formspringu?😉
    ja paznokcie mam wyjątkowo mocne, ale kiepsko jest z moimi włosami, bo często wypadają w dość dużych ilościach… Więc pasowałoby coś zacząć łykać😛 pozdrowienia z Ustronia :D:*

    • withi pisze:

      Mam, mam i to już wieki, ale od dłuższego czasu zablokowałam, bo zaczęło mnie męczyć odpowiadanie na ciągle te same pytania.
      J.Lo musi mieć bujne włosy Majk, może to przez odżywki ahahah? ;> Pozdrowienia dla Ciebie i Adki – kucharza, z Boguchwały ;*

  7. Natt pisze:

    Harry, Harry, a w moim nędznym Heliosie nie da się rezerwować biletów na premierę o północy, jak to zawsze się robiło. Aż się smutno robi na sercu, bo to będzie pierwszy raz, kiedy nie będzie mi dane obejrzeć go jako jedna z pierwszych osób.

    Osobiście używam Belissy Detox, która ma więcej skrzypu niż właśnie Skrzypo-vita. Generalnie, to stosowałam oba suplementy i jakoś ta Belissa bardziej mi podpasowała, chociaż tabletki są dość duże, co na początku mnie przerażało. Widzę, że nie tylko ja podbierałam mamie Capivit. Kiedyś się nacięłam i przegryzłam tran, o tym samym kształcie i kolorze, przez przypadek, i na tym skończyła się moja przygoda z podgryzaniem ich🙂 Co nie zmienia faktu, że najlepszy był Kinder Biovital w syropku. ten pyszny smak do dziś mnie prześladuje, tak samo jak Nimm2.

    • withi pisze:

      Dzięki Bogu Nimm’y są niemal wszędzie i do dzisiaj zdarza mi się zjeść w przeciągu kilku minut całą paczkę *.* Szkoda że później boli mnie podniebienie od nadmiaru witaminki mrr. Ja dobrze wspominam Vibovit, czy coś takiego. Takie proszki do rozpuszczania – zawsze wolałam je sobie od razu do buźki wsypywać😉

  8. Czupa pisze:

    ooo ja też się suplementuje (ale nie akurat w tym momencie, jeszcze nie moge🙂 jak mi sie konczy pudelko to zaczynam cos nowego… bralam silice i tez bylam zadowolona, ostatnio drozszy merc spezial i b. polecam😉 a poza tym ja mam tran, wiesiolek z o.lnianym, rutinoscrobin (siniaaaaaki) i moje inne leki (glukozamine i na drogi zolciowe takie o;P) ale ty jesz tak zdrowo ze tobie pewnie i tak duzo nie trzeba🙂 aaaa harry coming soon! bede kolo 20 w krakau chyba jednak sie wybiore jak beda miejsca🙂

    • withi pisze:

      Oj Czupa, Ty to masz te problemy. I tak najbardziej współczuję Ci … sama-wiesz-czego *.* Wyobraź sobie że za każdym razem jak pochłaniam niewyobrażalnie wielkie porcje orzechów myślę sobie … biedna Czupa, ma uczulenie na te pyszności ; – ( Wciąż po orzeszkach masz problemy, czy już zaczęłaś stopniowo wprowadzać? ;>

      Leć na Harrego, leć. Ja przed premierą coś Wam tu potterowskiego dam ahahaha
      Cium ;*

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s