Donnie Darko ; The girl next door

***

If the sky were to suddenly open up, there would be no law, there would be no rule. There would only be you and your memories.  

Hej. Ostatnio, kiedy pisałam o filmie ‚Chloe’, obiecałam że polecę Wam jeszcze kilka dramatów/dramatów rodzinnych, które miałam okazję oglądnąć w ostatnich dniach lenistwa, kiedy to robię wszystko, byleby się tylko nie uczyć (ponoć wszyscy maturzyści tak mają, więc się tym usprawiedliwiam *.*). Ostatnio ciągle oglądam filmy tego gatunku, w zasadzie nie wiem dlaczego, ale zwykłe komedie romantyczne i nie tylko, są dla mnie tylko i wyłącznie stratą czasu. Dramaty poruszają często bardzo bliskie nam sprawy życiowe, bardzo często coś z nich wynosimy i coś w sobie zmieniamy. Skłąniają do refleksji. Na pytanie, jak znajduję kolejne, ciekawe pozycje filmowe, odpowiem jednym słowem: filmweb. Jeżeli mam ochotę na film należący do danego, konkretnego gatunku, wrzucam go i mam przed sobą kilka tysięcy stron zawierających interesujące mnie filmy, w dodatku ułożone od tych najlepszych, bo najwyżej ocenianych. Jeżeli chodzi o właśnie dramaty, do 8 strony włącznie na Filmweb’ie oglądnęłam już wszystkie filmy. Dzisiaj padło na Donnie Darko.

Donnie: She said, „Every living creature on earth dies alone.” 

Wszystko co teraz piszę, piszę wsłuchana w soundtrack z tego filmu. Piosenka ‚Mad World‚ wpada w ucho jak żadna inna. Słuchając ją mam wrażenie że przez całe moje życie gdzieś się tam przewijała, jednak ja nie kojarzyłam jej do dzisiaj z niczym, nikim … Piosenka ‚Mad World’ w dużym skrócie mówi o tym o czym generalnie jest film, chociaż każdy może zinterpretować to dzieło Richarda Kell’iego na swój sposób – takie filmy uwielbiam. Film jest do tego stopnia poskręcany, zaplątany i poplątany, że trzeba poświęcić trochę czasu, by fabułę przekształcić na coś łatwiejszego do zrozumienia, by rozłożyć ją na czynniki prostsze. Najbardziej poruszyły mnie przeźroczyste ‚tunele rzeczywistości’ wychodzące z klatki piersiowej, ukazujące słabości oraz inne ludzkie zachowania. Obsada, dobrana jakby przez przypadek. Nikt tutaj nie pasuje, oprócz głównego bohateroa Donniego, którego zagrał Jake Gyllenhaal. Mamy jeszcze młodą Drew Barrymor czy Patricka Swayzego.

Sama nie wiem co mogę dodać. Nie chciałabym w tym miejscu narzucać komuś mojej własnej interpretacji. Film tak naprawdę zaczyna się dopiero wtedy, kiedy na ekranie pojawiają się napisy końcowe. Wtedy mamy chwilę by się zastanowić nad tym co przez ostatnie dwie godziny w powolnym, bardzo spokojnym tempie widzieliśmy. Nie jest to poruszający dramat, taki, który wydusza z nas łzy, ani taki, który oglądamy obgryzając paznokcie. Mnie osobiście ten film baardzo zaintrygował. Tylko tyle. Albo tyle.

Dla mnie całe dwie godziny to halucynacje, wywołane przez tabletki, które Donnie przez cały film zażywa. Nic więcej nie piszę tylko zapraszam tutaj – kkklik.

What if you could go back in time, and take all those hours of pain and darkness and replace them with something better? 

***

Chciałabym jeszcze wspomnieć o jednym filmie … jednak nie polecam go nikomu, kto ma słabą głowę. W zasadzie nie wiem jak zdefiniować taką osobę – sama w końcu nie należę do osób, które takową posiadają i były dwa momenty w których zatrzymałam film, wzięłam kilka głębokich wdechów i włączyłam ponownie, uprzednio zasłaniając oczy. Film jest k-o-s-z-m-a-r-n-y. I nie chodzi mi o wykonanie, grę aktorów czy przekazaną historię. Chodzi mi bardziej o to, że historia ta jest oparta na tej prawdziwej … i świadomość, że takie okropne rzeczy działy się w przeszłości, a i często dzieją się tuż obok, kiedy wszystko z pozoru wygląda pięknie, a w środku trwa straszny dramat osób kompletnie niewinnych. Brakuje mi słów żeby opisać ten film, jeżeli jesteście ciekawi to mówię o The Girl Next Door, w polskim tłumaczeniu: Dziewczyna z sąsiedztwa. Jest to film z 2007 (wiem że jest jeszcze jeden o takim samym tytule, także popatrzcie na datę). Ja sama film znalazłam pod tym adresem: kkklik, a niżej umieszczę trailer:

Pamiętacie jak polecałam Wam gazetę Malemen z cudownym artykułem o polskich chirurgach? Jeżeli nie mieliście okazji ostatecznie kupić powyższej gazety pana Janiaka, macie to szczęście że ten artykuł pojawił się na onecie i znajdziecie go tutaj – kklik. Sądzę że naprawdę warto przeczytać, bo często nie zdajemy sobie sprawy jak wielu wybitnych Polaków codziennie mijamy. Ah, nie do końca wiem czy to ten sam artykuł, bo nie mam czasu go przeglądnąć, ale stawiam że tak, tym bardziej że jest informacja że pochodzi z tej właśnie gazety. Najwyraźniej nie tylko mnie zachwycił 😉

Myślę że to wszystko na dzisiaj. Dalej zapraszam do udziału w konkursie kkklik. Ponadto postanowiłam przestać zawracać sobie głowę maturą z polskiego czy matmy. Teraz skupiam się już tylko na powtarzaniu materiału z biologii, ewentualnie może zmobilizuję się coś do angielskiego, chociaż ostatnio nie mam kompletnie ochoty na ten przedmiot, co dziwne. W ogóle nic nie robię, i to mnie lekko martwi. Wszyscy czytają jakieś streszczenia, robią zadania z matmy, a ja trwam sobie w tym moim głupim przekonaniu, że skoro napisałam próbną maturę z tych dwóch przedmiotów w miarę pozytywnie to zdać muszę … A jak nie to ciul, będe poprawiać matmę w sierpniu. -.- (albo polski … ——–.——–). Zostałam dziś ponownie pochwalona na lekcji bio i to się liczy, a nie jakieś głupoty …

Advertisements

6 thoughts on “Donnie Darko ; The girl next door

  1. Wetka pisze:

    Film obejrzałam i naprawdę jestem wstrząśnięta… A jeszcze bardziej wstrząsnęła mną prawdziwa historia, która była inspiracją dla twórców tego filmu. 😦 Nie mogę uwierzyć dosłownie, że takie rzeczy mają miejsce… A najgorsze, że w tym wszystkim brały udział dzieci… Coś okropnego!

  2. vuze pisze:

    W wakacje będę nadrabiała oglądanie filmów. Na pewno obejrzę coś z tego co polecasz. 🙂
    Co do matury,to z doświadczenia wiem, że nie warto przejmować się takimi przedmiotami jak polski. Ja dopiero dzień przed maturą z polskiego zaczęłam czytać streszczenia lektur. I zdałam na te ponad 70%. Wystarczy streszczać ten tekst, który tam będzie i na pewno trafi się w klucz, punkty będą 🙂 Gorzej jak dadzą interpretację jakiegoś wiersza,bo z tym to bywa różnie. Ale kluczem do sukcesu to iść na maturę pozytywnie nastawionym i reszta jakoś sama pójdzie.
    Radosnych świąt 🙂

    • withi pisze:

      Wiem, wiem, wszyscy mi to mówią. Ale jestem pewna że i Ty chociaż troszkę się bałaś, tzn stresowałaś, więc możesz w jakimś stopniu zrozumieć to moje paplanie. I ja osobiście dostałabym chyba jakiegoś uh, napadu na tej maturze, jakby się okazało że są wiersze do interpretacji. Kocham wiersze, kocham je interpretować ! Najgorsze jest to że nie ma żadnej pewności, że takowe się pojawią … ale mam nadzieję że 4 maja okaże się że będą.

      Boże, to jest śmieszne. Jak osoba po humanie, pragnąca kiedyś być dziennikarką i w ogóle pisząca, czytająca i-te-pe, może mieć wątpliwości czy zda podstawe z polskiego czy nie … -.- Fakt, to efekt 3letniej obecności w cudownym el-o, ale proszę Cię Aś, ogarnij się. – to był monolog, a teraz wracam do właściwego komentarza …

      Też Ci życzę Wesołych Świąt i pysznych ciastek mrr 😉

  3. Wetka pisze:

    Ja również przymierzam się do obejrzenia filmu „Dziewczyna z sąsiedztwa”, słyszałam o nim jakiś czas temu i oglądałam trailer. Aż się boję, nie wiem, czy wytrzymam do końca filmu…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s