not enough ; Chloe Love

***

Sometimes I feel like I’m not enough, feel like I’m not pretty enough, not skinny enough, not smart enough, not happy enough, not confident enough, not mysterious enough, not original enough, but not normal enough either.

Other times I feel like I’m to much.. too intense, too emotional, too self-conciousm to self- absorbed, to open with my thoughts and feelings, too easy to get to know, too easy to walk over, too easy to forget, too boring, too much like everything and everyone else in the world.

But I want to feel just right. I just wan too feel just right for someone, just for once. And everything I’ve ever seen and felt makes me think that it is just to much to ask for being just right. And really hate that, I really hate being reminded constantly that I’m just not perfect for anyone I’ve ever met.

I want to be someone to remember, a song or a poem that people memorize, a day or night they never forget, a moment they want to relive, something they wish would never pass, a place they want to visit again and a again. An act of kindness, a ray of sunshine, a kiss on your forehead, someone stroking your hair, a gentle touch, a balloon, you spot in the air that someone let go, a reoccurring motif, that reminds you of God.

***

Według Claudii i tego artykułu, najbardziej pasująca i idealna, wieczna fryzura dla mnie to … ta, umieszczona po lewej. Oh, really? I krótki opisik do tego, który jako jedyny w miarę pasuje do mojego wyglądu zewnętrznego, jako że wszystkie inne są przeznaczone dla osób albo wysokich, albo z pociągłą twarzą – nie wiem czy też to czujecie, ale jak dla mnie to na kilometr zajeżdża dyskryminacją malutkich osóbek -.- :

Niepokorna chłopczyca

Dla kogo? Drobna budowa ciała, okrągła lub owalna twarz o regularnych, delikatnych rysach – taki wygląd wspaniale współgra z tą zawsze modną fryzurką. Ciemna lub ruda barwa czuprynki dodatkowo podkreśla zaletyuczesania. Jest ono odpowiednie dla każdego rodzaju włosów.

Strzyżenie. Dwuwarstwowe. Nad karkiem włosy strzyże się bardzo krótko, natomiast wierzchnie pasma skosem przycina ku przodowi do linii ust. W efekcie najdłuższe kosmyki okalają twarz, na policzkach formując się w spiczaste pazurki. Grzywka jest natomiast skracana na linii brwi.

Jak modelować? Chcąc stworzyć wyraźne kontury uczesania, wilgotne włosy układamy gładko półokrągłą szkieletową szczotką. Po wymodelowaniu wszystkich pasm, pazurki okalające policzki akcentujemy odrobiną matowego wosku. Fryzurę można spryskać fluidem rozświetlającym.

No pewnie. Obecnie jestem dumną i zadowoloną posiadaczką tej fryzury po znowuż lewej, a przynajmniej taką byłam, dopóki nie wyczytałam że ta fryzura pasuje do wysokich osób, a zdecydowanie nie poleca jej się tym niższym. Ta, spadówa. Jedno się zgadza – perfekcyjnie wyszczupla okrągłe buźki !

Ja tam nie brałabym tego, co tam wyczytacie, bardzo seriously, bo wiadomo że ile osób – tyle przypadków. Ta fryzurka, którą magazyn mi niby poleca, jest rzeczywiście ładna, ale jakoś nie wyobrażam sobie siebie w niej. Zawsze miałam dłuższe włosy, raz była to długość do ramion, czy też taka jak mam obecnie, a nawet raz dłuższe. Ale co za dużo to nie zdrowo, wydaje mi się że w tej ‚niepokornej chłopczycy’ wyglądałabym co najwyżej jak troll z Harrego, a nie jakoś choć w minimalnym stopniu korzystnie. Tak czy siak, sprawdźcie sobie co Wam ‚eksperci’ polecają ; – )

Poza tym, budzę się dzisiaj rano a tam …

… moje kolejne, wspaniałe Chloe. Co prawda standardzik o niebo ładniejszy, ale to jest Love, a Love się lova i tyle. Bardziej eleganckie, ewidentnie bardziej pasuje na wieczory. Standardzik jest bardziej świeży i najlepszy, ale tu chyba nie ma żadnych wątpliwości. Pokażę Wam jeszcze buty, jakie znalazłam 10 minut przed pociągiem, kiedy pędziłyśmy z N na peron i jeszcze kilka minut, i musiałybyśmy sobie godzinkę czekać. Buty to znane Wam oxfordki, które zawsze mi się podobały, i o których już wiele razy pisałam we wcześniejszych wpisach, jednak zrezygnowałam z zakupu standardu, gdyż doszłam do wniosku że po prostu nie miałabym ich do czego nosić. Najlepiej pasują do prostych, długich i eleganckich spodni, marynarki. Do tego jakaś gładka fryzurka i znowu ten cholerny wzrost … tak, te buty też są idealne dla wysokich pań. Ja tak na codzień się nie ubieram, i wysoka też nie jestem, więc postanowiłam odpuścić, mimo że byłam bliska zakupu tej albo tej pary w Stradivariusie. A tu nagle moim oczęta ukazała się ta para, która ma niby zachowany ich kształt, ale dzięki paskowym wstawką, totalnie zmienia cały charakter tego typu butów. Buciki są ze sklepu Pimkie.

Pewnie będziecie ze mnie dumni, ale usunęłam photobloga … Po prawie czterech latach, zniknął tak nagle, ot tak, wczoraj po 23. Siedziałam dobrą godzinę i usuwałam zdjęcie za zdjęciem … łącznie niecałe 400. Szkoda, ale czuję że dobrze zrobiłam.

Jak tam weekendowe plany? Ja się wywiązałam i zrobiłam test z matmy i na luzie osiągam 30pro więc jest cudnie. To chyba nie jest trudne, zwłaszcza mając wszystkie wzory – zawsze można coś wykombinować. Mimo wszystko i tak stres przed będzie, to norma. Życzę udanej niedzieli, i zostawiam Was z … oh Jezu, czy można mieć jeszcze bardziej seksowny głos (Majk, i tak jesteś na pierwszym miejscu, don’t worry)?

PS: Mamy dzisiaj 10 kwietnia, czyli równy rok od pamiętnej katastrofy prezydenckiego samolotu. Pamiętam dokładnie jak oglądałam TVN24, pamiętam Jarka, który znowu prowadził feralny program, choć wtedy sam o tym jeszcze nie wiedział. Pamiętam Olejniczaka w DDTVN, jak miał łzy w oczach jak się dowiedział i ogólnie … nic fajnego. Nie wiem tylko ,czy też to czujecie, a jak tak to jesteście w stanie zrozumieć to co zaraz napiszę, że przez tą całą jazdę po tym, która trwała namiętnie przez całe wakacje – nie czuję obecnie smutku takiego jak powinnam. Obecny dzień jest mi totalnie obojętny, pierwszy raz od dłuuuuższego czasu nie miałam ochoty oglądnąć porannego programu w TVN24, bo dobrze wiem że toczą się tam dyskusje na tylko jeden temat, co rzecz jasna jest zrozumiałe … ale tak po prostu mam już tego dość. rzygam pomnikami, samolotami, Smoleńskiej, Jarem, zamachem Tuska i całą otoczką. Rzygam i dlatego pod koniec wpisu dopiero sobie przypomniałam że dzisiaj jest ten 10 kwietnia. Swoją drogą, jak już przy bliźniaku jesteśmy, po co polazł dzisiaj i złożył kwiaty pod pałacem? No po co? Żeby jeszcze namieszać i zrobić kolejną awanturę, a może chciał za coś obecnemu prezydentowi podziękować, bo chyba kwiaty daje się w takich momentach … Mógł ruszyć tyłek i pojechać do Smoleńska czy na Powązki, gdzie są wszyscy, byłoby to bardziej na miejscu. Ale nie, tam są obrońcy, tam jest Jaro. Peace. A mnie tam bardziej martwi to że za równy miesiąc, 10 maja, o 9:00 będę miała przed oczkami jakieś trzydzieści kilka, biologicznych zadań i zbyt sztywną rękę, tak myślę, żeby cokolwiek napisać. Grunt że po minucie za pewne nieco się łapka rozluźni *.*

Advertisements

10 thoughts on “not enough ; Chloe Love

  1. mari pisze:

    A ja sobie napiszę: od kiedy to ktoś mówi ci jak masz wyglądać, czy jaka ma być twoja fryzura? 😉 albo ty jesteś jaka jesteś, albo jesteś jak ktoś sobie chce. I mam jedną prośbę, więcej uśmiechu – tego brakuje mi u ciebie, więcej wiary w siebie i więcej siebie w sobie – poczuj przyjemność z tego co robisz… a nie bo ktoś tak chce 🙂

    • withi pisze:

      Nie rozumiem? Nic nie planuję w sobie zmieniać, bo ktoś tak chce czy to jest ode mnie wymagane. Zinterpretowałam wyniki, z pewnego artykułu, na który się przypadkowo natknęłam – to wszystko. I nie czuję, żebym robiła coś, żeby komuś się spodobać, raczej wszystko co tu umieszczam jest dowodem, że jest inaczej niż piszesz.

  2. Klar pisze:

    A cóż to za spódniczka? Skórzana? Ostro, ostro, ale baaardzo ładna – proszę o jej namiary i dziękuję, a i bywam tu bardzo często !

    Nasz kraj to kraj idiotów, co potwierdzane jest przez polityków na każdym kroku. Robią nam jakieś gówno w mózgu i czasami sama siebie łapię na tym, że powoli staję się za bardzo nieludzka, a przynajmniej uważam że taka być nie powinnam. Ja, z lat 80siątych? No ale, może niebawem się to skończy, jak partia pana Kaczyńskiego będzie składała się już z tylko jednej podjednostki.

    Pozdrawiam !! :))

  3. Durotka pisze:

    hej 🙂 trafiłam na Twojego bloga przez przypadek błądząc po stronach w google o ombre hair 😀 haha… zaczęło się od tego, a później tak mnie wciągnęło czytanie tych Twoich zapisków… 🙂
    W każdym razie chciałam się zapytać czy nie żałujesz że zafarbowałaś 🙂 bo czytałam własnie że dość długo się zastanawiałaś, może i nawet wahałaś 🙂 ja też się tak teraz zastanawiam, nigdy nie farbowałam włosów… mam czarne 🙂 hmm.. albo bardzo bardzo ciemny brąz haha zależy od światła no i kto patrzy… 🙂
    tak więc 🙂 nie żałujesz? 🙂

    • withi pisze:

      Oj nie. Wahałam się to fakt, i to nawet dość długo, ale po zapewnieniach fryzjera że zrobi wszystko, by efekt był i naturalny i aby farbowanie nie zaszkodziło jakoś bardzo moim włoska – zdecydowałam się, a jak widzisz efekt nie jest jakiś baaaaardzo inny i nienaturalny – powiem Ci że na żywo wygląda to bardzo ok, aż sama jestem w szoku. Nie chciałam żeby linia jaśniejszych włosów była bardzo widoczna – takie prawdziwe ombre do końca mi się nie podoba. Na wakacjach, albo tuż po (jakoś we wrześniu) planuję iść jeszcze na jedno schodzenie – wtedy też podetnę włosy. Jeżeli nie farbowałaś to znaczy że masz bardzo ładne i niezniszczone włosy. Ja niby przed tym bawiłam się tylko szamponetkami, ewentualnie Castingami Loreal, więc moje również były w perfekcyjnym stanie. Możesz spróbować, ale nie rób tego sama tylko sio do dobrego fryzjera. Szkoda włosów, lepiej trochę więcej zapłacić ale być w pełni zadowolonym (aczkolwiek jedno z drugim często nie idzie w parze …)

      Pozdrawiam i miło mi że mnie od czasu do czasu odwiedzasz 😉

  4. Alicja pisze:

    Wow, Chloe jest cudowne ! Zawsze jak jestem w Sephorze czy Douglasie to sobie na pasek daję i tak marzę o dniu, kiedy od kogoś to cudo dostanę. Jaka tam jest pojemność? Chyba faktycznie standard jest lepszy/

    Poza tym świetne te zdjęcia z Krakowa, z poprzedniej notki ! Za miesiąc już biologia, mówisz? Więc będę dzielnie trzymała kciuki, może a nuż spotkamy się na WUMie, jak zdecydujesz się na to położnictwo. Ale ten czas masakrycznie szybko leci, szok.

    Aaa Bruno. Cudo nie facet. I ten kapelusik, nieodłączny atrybut.

    Piękne masz rajtopy. Można wiedzieć gdzie je zakupiłaś? Coś ten motyw kokardek się u Ciebie przewija, ale na głowie ich nie widać i powiem Ci że dobrze – nienawidzę opadek z kokardami ;<

    Ładne te buciki, aczkolwiek sklepu w ogóle nie kojarzyłam, aż musiałam sobie wygoglować. No nic, zmykam do mych ksiąg z medyczną wiedzą, żeby się coś dokształcić. Ciesz się że nie musisz się (na razie) tego uczyć, oraz ciesz się tym czasem, który masz obecnie, bo a studiach nie będzie już tak fajnie (mówię z mojego medycznego pkt widzenia, nie wiem jak jest na innych kierunkch, ale wierzę że chociaż trochę lżej)

    Pozdrawiam !!

    • withi pisze:

      Tak, tak, mam to szczęście że to calutkie 75 ml 😉

      Rajstopki są z Atmosphere, ale mam takie same tylko w serduszka z Topshop’u, i tam też powinny być w kokardki.
      Ja powiem szczerze że te buty, to moja trzecia dopiero rzecz z tego sklepu, pomijając dwa pierścionki, także również niewiele. Jakoś nigdy do niego nie zaglądałam.

      Cieszę się, cieszę 😉 Podobnie jak cieszę się tym że jeszcze 4 dni szkoły, oraz tym że kończę sobie lekcje o 9/10. Jak już wcześniej pisałam – fajnie jest być maturzystą 😉 I nie ma co się czarować – medycyna to medycyna, i mało jest cięższych kierunków, o ile w ogóle takie istnieją 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s