hej Krakowie, ‚ładnyś’ nawet

Troszkę wczorajszego Krakowa Wam tu wrzucę, a sama zabieram się za jakieś tam lekkie, biologiczne zadanka. Zauważyłam że zawsze jak sobie tak na blogu zaplanuję jakieś ambitne czynności, jak nauka w tym wypadku, to kończy się generalnie zawsze tak samo – zamykam laptopa po jakimś tam czasie i po raz kolejny stwierdzam, że fakt, duuuużo tych zadań zrobiłam, nie powiem -.- Poza tym uwielbiam poprawianie planu maturalnego, zmienianie literek na kropki i cyferek na serduszka. Nie chce mi się generalnie nic, i tak trwam w tej mojej bezsilności, próbując zrobić cokolwiek, w rezultacie spędzając kolejne godziny na miłym spaniu, jedzeniu czy oglądaniu filmów. A ja się miałam ponoć rok męczyć … ale generalnie z maturą z biologii jest ponoć tak, że im mniej wiesz – tym lepiej, więc zaufam. Na weekend planuję za to, uh, tyle rzeczy … a znając siebie i tak wypali 1/4 tego, jak nie mniej. Muszę zrobić jeden test z matmy, napisać 3 wypracowania z angielskiego (a dzisiaj napisałam już cztery w ponad godzinkę, więc jest dobrze) no i powtórzyć coś tam z bio. No i 6 wczorajszych godzin łażenia robi swoje, nóg w zasadzie nie czuję a i przy okazji wlazły mi do żołądka jakieś bakterie i ogólnie – jest w porządku, poza tym że sobie ładnie wymiotuję, przez co jak zwykle nie jestem w stanie skupić się na niczym. 5 dni do końca kochani i zdaję raport z wczoraj – Kraków nadal jest ładny (btw, jak będą jakieś tam odcinki na żywo X-Factor’a, i będzie ten koleś z Jasła z długimi, obrzydliwymi kłakami, o ten –kkklik , i znając życie będzie przed jego występem jakiś filmik wprowadzający, taki true life, zero ściemy, czysty spontan, to tam w tle może z panną N będziemy sobie kicać, bo bo, widziałyśmy go dzisiaj i chyba przez przypadek wlazłyśmy jemu w kadr, ale powiem jedno – na żywca jest jeszcze większym syfem, o ile to w ogóle możliwe *______*), choć to Warszawa przyciąąąga ! ; – )

Btw, fajne spodnie nabyłam, coo ? kkklik . są mega, mega urocze, niebawem tutaj zaglądną w całej swej, granatowej okazałości *.* Zastanawiam się tylko z czym je nosić … wymyśliłam standardowe połączenie z moją ukochaną, brązową, reebokową i wieczną bluzą, oraz tenisówkami i jakimś kremowym, jednolitym topem/bokserką. Ale muszę pomyśleć o bardziej wymyślnych i eleganckich połączeniach.

Jeszcze słówko apropos tej sukienki . Niestety w krakowskim H&M nie było odpowiedniego rozmiaru, zostały same duże co świadczy o tym że sukienka naprawdę spodobała się wielu osobom, jednak jak zobaczyłam ją na żywo to doszłam do wniosku, że tak czy siak wyglądałabym zw niej źle, zważywszy na mój dość niski wzrost. Wyższe osoby, mające około 170, wyglądałyby w niej uroczo, bo sukienka naprawdę jest cudowna, wykonana z delikatnego materiału, wygląda trochę jak zwykła koszulka, jednak ubrana do prostych, czarnych rajstop i balerinek wygląda totalnie dziewczęco, także polecam jak najbardziej 🙂

Btw, czy Wy widzicie te szynszylowe wille ? ; – ( Kto mi da tysiaka na takie cudeńko? A raczej kto da Rogiemu *.* Jakbyście zobaczyli jak kulka teraz cudnie śpi, to nie mielibyście oporów. Zróbcie jakąś składkę czy coś ?

Miłego weekendu !

Reklamy

4 thoughts on “hej Krakowie, ‚ładnyś’ nawet

  1. Alicja pisze:

    Kraków ma w sobie ten urok, stare uliczki i te wkurwiające gołębie – wszędzie.
    Ale ale, jest piękny. A XFactor w takim razie obejrzę ;))

    Pozdrawiam !!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s