kolejna kuracja dermatologiczna – izotretynoina ; Białystok ; torba na duperele

***

Hej. Stało się … czułam, że to moje branie antybiotyku to jedno, a to że tak czy siak będę musiała zacząć przygodę, z poważnie brzmiącą i poważnie działającą izotretynoiną, to drugie. Na wstępie zaznaczam - ktoś kto nie interesuje się tematem, lepiej żeby wrócił do mnie za kilka dni, jak pojawi się nowy wpis, a ktoś kto lubi dermatologię to zapraszam do zostania ze mną – swoją drogą patrząc na to, ile siedzę już w temacie, czasami na serio mam wrażenie że mogłabym być całkiem dobrym dermatologiem bez papierów :D

Wcześniejsze wpisy o podobnej tematyce:

kkklik- po wizycie dermatologicznej, czyli słów kilka o mojej kuracji

kkklik – po trzeciej wizycie dermatologicznej

Ale od początku. W dużym skrócie – od czerwca 2013 zaczęłam leczyć moją buzię razem z dr Serafin z kliniki Novaderm. Przeszłam przez dwie kuracja antybiotykiem Tetralysal, do tego multum produktów do leczenia zewnętrznego, w tym Rozex, Normaclin, Epiduo, Duac i Bóg wie co jeszcze, bo ja już zapomniałam, tyle tego było. Pierwszą kurację zakończyłam w listopadzie 2013, trądzik w mniejszym stopniu powoli zaczął wracać w styczniu 2014. Od lutego 2014 do czerwca 2014 przeszłam kolejną kurację antybiotykiem (łącznie każda z tych kuracji trwała +/- 140 dni – JEDYNE 140 dni męczenia wątroby silnymi antybiotykami, a ta ani rusz, twarda jak skała, poradziła sobie z tym perfekcyjnie), trądzik zaczął powoli wracać w środku tegorocznych wakacji. / Jak widać antybiotyk nie poradził sobie z moim problemem, który najwyraźniej (jedyne mądre wytłumaczenie to moje liczne problemy hormonalne odnotowane trzy/cztery lata temu) bardzo lubi mi dokuczać i bardzo lubi wysysać ze mnie dużo pieniędzy. Ok, stwierdziłam, że ostatni raz zabieram się za ten problem, że izotretynoina to w tym momencie ostatnia deska ratunku, wierzę, że skuteczna. Nic nie pomagało, ani antybiotyk, który jak się okazuje tylko chwilowo łagodził chorobę … Wiecie że zdrowo odżywiam się od niepamiętnych czasów, pielęgnację mam naprawdę dobraną pod siebie … wszystko w tych kwestiach powinno plusować … gdyby przyczyna leżała właśnie tam.

I tak trafiłam do dr Glińskiej z kliniki ProDermis - przesympatycznej dermatolog, u której na pierwszej wizycie siedziałam … ponad godzinę. Dobrze czytacie – > godzinna konsultacja w gabinecie prywatnego dematolog – nie wiem jak dla Was, ale dla mnie to spora nowość. Pani doktor poprosiła żebym zmyła makijaż, obejrzała każdą jedną małą plamkę na mojej twarzy, każdą jedną zmianę, każde jedno przebarwienie. Naprawdę wyszłam z gabinetu zadowolona i pozytywnie nastawiona na to, że teraz nam się uda. Dużo rozmawiałyśmy, powiedziałam jej dosłownie wszystko, przedstawiła mi dwie drogi leczenia tego, co cały czas mi dokucza … i po przedstawieniu wszystkich za i przeciw podjęłam decyzję, mam wrażenie że jedyną słuszną. Jak mam być szczera – idąc na wizytę w 99% byłam pewna, że zdecyduję się na rozpoczęcie kuracji izotretynoiną.

Obecnie czeka mnie załatwianie tak zwanych, ginekologiczno-dermatologicznych formalności, tj dzisiaj szybko idę do ginekologa na wizytę i niestety … dobranie antykoncepcji, jako że izotretynoina, w przypadku ewentualnej ciąży, powoduje trwałe uszkodzenie płodu, dlatego żaden dermatolog nie da nam recepty na leczenie pochodnymi wit A jeżeli nie ma pewności, że pacjentka równocześnie nie stosuje antykoncepcji. To jedna sprawa, druga to oczywiście to, że żaden lekarz nie siedzi z nami w domu, więc de facto to co robimy za swoimi drzwiami to jedno, a to co mówimy to drugie. Niemniej jesteśmy dorosłymi ludźmi, ja dodatkowo studiuję to co studiuję i nigdy w życiu nie wzięłabym ani jednej tabletki tego leku, mając w głowie wiedzę i świadomość, co może się stać. Myślałam że antykoncepcja w formie tabletek to moja bardzo bolesna przeszłość i już nigdy nie będę miała z nią nic wspólnego, cóż … życie lubi nam dokuczać.

Skutki uboczne kuracji izotretynoiną:

  • wysuszenie skóry, ust, nosa i oczu. W trakcie terapii konieczne jest częste używanie środków nawilżających. Może wystąpić zapalenie warg, zapalenie spojówek oraz nietolerancja soczewek kontaktowych.
  • swędzenie, krwawienie z nosa
  • bóle mięśni i stawów
  • zwiększoną wrażliwość na słońce
  • osłabienie widzenia w ciemności
  • zmiany w krwi
  • zaburzenia w funkcjonowaniu wątroby
  • zawroty lub bóle głowy
  • nudności lub wymioty
  • wypadanie włosów
  • lekkie wahania nastroju
  • najpoważniejszym skutkiem ubocznym izotretynoiny, jest możliwość do powodowania ciężkich wad rozwojowych w rozwijającym się płodzie, dlatego kobiety w ciąży nie mogą przyjmować izotretynoiny.

Jutro idę zrobić multum badań do laboratorium, dla ciekawych mogę napisać co trzeba zbadać przed rozpoczęciem kuracji:

  • morfologia
  • glukoza
  • cholesterol (całkowity)
  • triglicerydy
  • AspAT
  • AlAT
  • Kreatynina
  • eGFR
  • bHCG
  • badanie ogólne moczu

Następnie z powyższymi wynikami i świstkiem od ginekologa wracam do pani dermatolog i zaczynamy się leczyć na poważnie. Do tego czasu została mi przypisana doraźna kuracja wewnętrzna lekiem Sumamed:

20140909_07421720140909_084557

oraz zewnętrznie, znane mi już – Epiduo i Rozex:

20140909_084545

Mam tylko głęboką nadzieję i wiarę, że się uda i za rok (bo kuracja izotretynoiną trwa +/- rok) będę mogła w końcu powiedzieć, że przynajmniej w większym % moja twarz wygląda jak u zdrowego człowieka. Wiecie … najbliższe mi osoby bardzo często mówią że przesadzam, że wyglądam normalnie, a sama dopisuję sobie na siłę te problemy, że INNI MAJĄ GORZEJ (boże jedyny, żadne inne zdanie nie wyprowadza mnie szybciej z równowagi …) Już Wam kiedyś pisałam o tym, przy okazji jakiegoś wcześniejszego, stricte dermatologicznego wpisu … że to, co widzą inni, kiedy mam makijaż, a to co widzę ja, kiedy go nie mam, to dwie różne bajki. Jeżeli kolejna doktor dermatolog przypisuje mi taki lek, to nie robi tego dlatego, że jej się nudzi, tylko na serio musi mieć podstawy. Jeżeli bada moje zmiany trądzikowe i mówi, że po prawej stronie brody zrobiła mi się dość głęboka blizna, której gołym okiem NA RAZIE nie widać, i jeżeli nie zaczniemy się szybko leczyć, to nie wiadomo co się będzie działo potem, to … można się przejąć, poważnie. Ja wiem, wiem wiem wiem …. inni mają gorzej. Ale mówiłam już kiedyś – każdy ma swoje problemy, każdy powinien walczyć ze swoimi jakimiś, większymi czy mniejszymi, kompleksami … Stanie w miejscu i tłumaczenie sobie: a po co ja będę się zmieniać, SKORO INNI MAJĄ GORZEJ, jest dla mnie największym tchórzostwem i usprawiedliwianiem swojego lenistwa.

Trudno, wydam na to kolejne tysiące, ale patrząc na to … ile ja już wydałam na leczenie twarzy, nawet przez ostatnie trzy lata, to śmiejcie się, ale jakieś małe PorscheCarreraS to mogłabym już sobie za to sprawić :D Jeżeli chcecie to mogę Wam od czasu do czasu napisać co tam u mnie słychać, co słychać u mojej buźki, czy coś się zmienia i jak znoszę kurację/ Może ktoś z Was przeszedł kompletne leczenie izotretynoiną i może coś napisać, jak to u Was wyglądało, czy jesteście zadowoleni, jak znosiliście leczenie?

***

Jeszcze szybko napiszę co się u mnie działo przez ostatnie kilka dni i co się będzie działo. W końcu na dłużej odwiedziłam Białystok i rodzinne strony Stanisława – było cudownie, spędziliśmy super weekend, który minął zdecydowanie za szybko, na szczęście w czwartek wyjeżdżamy w końcu na trochę więcej, bo na jakieś +/- 7 dni. Po powrocie jestem umówiona u dermatolog na wizytę, a od 1.10 kolejny rok akademicki !? /// NIEEEEEEEEEEEEEEEEEE …. dobra, relaks Joanna, dopiero wakacje przed Tobą ;)

Trzymajcie się ciepło !

Panie Federer : – ( zawiódł mnie Pan …

IMG_20140906_135700

moje ulubione zwierzątko aaah -.- :

IMG_20140906_135854 IMG_20140907_111719 IMG_20140907_12264420140909_102109IMG_20140909_124849IMG_20140909_125124

zmiana rzemyka: 

IMG_20140909_133014 IMG_20140908_075015 IMG_20140908_075213 IMG_20140908_085413

withi

Opublikowano World hovers around her . | 19 komentarzy

kocie żywota ; wypadek w drodze do Warszawy ; zakupy

***

Taki sympatyczny przerywnik na początek – jak pisałam w poprzednim wpisie wybraliśmy się pierwszy raz z Leonem do mojego rodzinnego domu – wyjazd stał do końca pod znakiem zapytania, jako że moja mama ma uczulenie na kocie futro, dlatego do końca nie wiedziałam, czy przypadkiem nie będziemy musieli od razu wracać. Pierwsza podróż Leona upłynęła całkiem po mojej myśli – mały szybko zasnął w transporterze. Podróż Warszawa-Rzeszów zajęła nam jakieś 5h z postojem na obiad itd, w trakcie musiałam go kilka razy wyjmować, pod koniec Leonowi ewidentnie zaczęło się nudzić, ale suma sumarum jestem dumna z mojego kota. Kocie wymiotowanie, stres, miauczenie? Nic z tych rzeczy. Spanie sensem kociego życia! Przez ten tydzień Leon zrobił jakieś >1000km samochodem, jako że zabraliśmy go jeszcze z domu do Zamościa, także … mam kota podróżnika ;)

IMG_20140828_140457 IMG_20140827_173305

Początki zawsze są ciężkie, niemniej przełamywanie pierwszych lodów poszło znakomicie, ja w roli pacyfikatora sprawdziłam się wyśmienicie … Co ciekawe – to kot bardziej bał się szynszyli. Aha, no i ja to od początku wiedziałam, ale serio – Leon w miękkości futerka nie dorasta Rogerowi do pięt, taka prawda ;)

IMG_20140828_074811

Bliżej coraz bliżej …

IMG_20140828_092819

W międzyczasie zobaczyłam, że w domu czeka na mnie ekspresowe zamówienie kilku nowych kosmetyków /poza batiste/. Zabieram się za testowanie. Nowy pędzelek Hakuro H54 będę używać do podkładu, a mój wieczny H50 lepiej mi się sprawdza do pudru, choć bardzo długo nakładałam nim podkład. Kupiłam też krem CC z Bourjois i pomadkę z GoldenRose Velvet Matte – 04 ;) Powiem tak – te pomadki z GoldenRose są re-we-la-cyj-ne <3

IMG_20140828_092411

Wróciliśmy z Leonem do Warszawy i wiecie – cieszę się że żyjemy. W skrócie – byliśmy z tatą o czwartej nad ranem świadkami wypadku, DZIĘKI BOGU tylko świadkami – byliśmy pierwszym samochodem ‚w kolejce’ który wyszedł z tego cały. Nie chce mi się do tego wracać, bo naprawdę średnio miły temat, powiem tylko, że olbrzymi jeleń wyleciał facetowi na samochód dostawczy, ten uderzył w tira, który jechał z naprzeciwka, Honda, która jechała za tym facetem w dostawczaku pojechała na prawo, została cała zmiażdżona, a mój tata jakimś cudem wyhamował i no .. Pamiętam tylko, że siedziałam sobie lekko zamulona, jak to o czwartej rano, patrzyłam przed siebie i nagle widzę … jeden samochód tu, drugi leci tam, myślę sobie: o kurde, jestem w grze komputerowej. Serio – namacalnie mogę potwierdzić, że w takich momentach samochody latają jak pionki … Leon dachował z tyłu w transporterze, więc to tylko świadczy o tym jak mocno hamowaliśmy – a to, że nikt nie zginął to cud&szczęście i Bóg wie co jeszcze.

2014-09-03 06.45.45

Rośnie mi pierwsza ósemka … dół/ Umieram, a Paracetamol utrzymuje mnie przy życiu. Żeby zabić czas polazłam na zakupy i przytargałam kilka piękności. W ogóle za kilka dni postaram się wystawić kilka rzeczy na sprzedaż, ale na pewno poinformuję Was o tym tutaj – kkkklik.

sukienka Mango – prosta, w paski, mój ulubiony krój ostatnio. +przyda się jak będę w ciąży :D A piszę, że ulubiony krój, bo wystarczy wspomnieć o moich dwóch dresowych sukienkach z Reserved, które maltretuję w kółko kiedy tylko mogę ;) Ta sukienka ma do tego super skład, 80% bawełny

1

sweter H&M – sweter, o którym marzyłam i jestem w szoku że w końcu go znalazłam! bardzo ładna panterka, ładny kolor panterki i mój ulubiony krój, tj dół dłuższy, przód wycięty – aaaaah <3 Na stronie HM tego nie widać, ale jak zrobię sobie w nim jakieś zdjęcie, to zobaczycie co mam na myśli ;)

2

butki AmericanEagleOutfitters :)

320140904_16023220140904_160244

Ok, zabieram się zaraz za pakowanie, jutro rano jadę do Białegostoku do Stasia. Pobyt w Rzeszowie upłynął mi tak szybko i przyjemnie! Trzymajcie się ciepło i dajcie znać jak tam Wasze przygotowanie do jesieni – kupiliście już może coś ciekawego? Dajcie znać, może się zainspiruję. Buziaki ;*

Reszta zdjęciowych różności:

20140902_104617 20140904_160307 IMG_20140827_113934 IMG_20140828_140221

MIŁOŚĆ ! Mój Tata kocha Leona i chce go ode mnie wypożyczyć :D

IMG_20140829_192434 IMG_20140831_160140 IMG_20140902_094735 IMG_20140902_094830

Wiecie co, rosnę ! :)

IMG_20140902_124600 IMG_20140902_124623

Rekomendujemy z Leonem :D

IMG_20140902_124856A tutaj Leon nadzoruje robiony przeze mnie obiad dla rodziców. Podobno był obłędny, także … :D

IMG_20140902_125008 IMG_20140904_141753

Asiunia <3

IMG_20140904_150116

I na koniec – trzymamy kciuki za pana Federera, o to USO jest ewidentnie nasze i ewidentnie trzeba je wygrać. Come on – moje tenisowe serce na nowo zaczęło ciut intensywniej bić ;)

5 Roger Federer Roger Federer, Roger|atpf324 Roger Federer Roger Federer

withi

Opublikowano Uncategorized | 11 komentarzy

far from any road

***

Głowa pełna uniesień, ochów i achów zapierających dech czy wręcz przeciwnie – sprawiających, że łakomiej połykam powietrze, wydaje się paradoksalnie lekka. Jak balonik, choć niewypełniony ani helem ani winem. Słowa, obrazy, dźwięki wychwytywane nie tyle, że zachłannie, co najzwyczajniej w świecie obok oddychania. Nikomu do końca nie potrafię o nich mówić inaczej niż między wierszami i między ciszą, a ciszą.

To wszystko i nic. Bo wiatr zamiatając ziemię odwiedza mnie, co jakiś czas, szukając uchylonych okien i niedomkniętych drzwi. Potem wciska się w ledwie widoczne luki z cichym szumem, którego nawet nie zawsze zdołam uchwycić. Wnika we mnie jakimś złym cudem. Próbuje go wyczuć palcami błądząc po skórze. Utykam w wystających żebrach, rozkładam obóz na łopatkach, z włosów nawijam nici do papilarnego labiryntu. Chyba nie umiem go znaleźć. Ciągle się zmienia. 

Jestem pełna i pusta jednocześnie. Uczę się wszystkiego na nowo.

***

Co u mnie słychać?

  • z całego serca polecam serial True Detective z niesamowitym Matthew McConaughey – póki co jest jeden sezon, składający się z ośmiu odcinków i szczerze – nie wyobrażam sobie jak można pociągnąć to dalej, a z tego co wiem, w planach jest sezon drugi … Klimat, scenografia, pomysł, SOUNDTRACK – rewelacja
  • Magia w blasku księżyca – dzieło Allena, za którym nie przepadam, ale ten film wybitnie chciałam zobaczyć, tylko i wyłącznie ze względu na Colina ; tak więc wybraliśmy się z S do kina i powiem tak – bajeczka, bo jakżeby inaczej, ale Colin i ten jego w kosmos piękny brytyjski akcent – to robi swoje. Zauważyłam taką tendencję, jeżeli chodzi o filmy w reżyserii Allena – jeżeli w jego własnej produkcji nie ma jego samego – film jest dobry, a jeżeli wepcha w kadr swoją osobę, od razu jest gorzej. Nie trawię go jako aktora, ale jako reżyser już bardziej, zwłaszcza allenowski humor jakoś na ‚starość’ :D bardziej do mnie dociera
  • zapytałam Was na facebooku jaką torebkę mam kupić, jako że jesień idzie i czas na coś nowego. Zastanawiałam się nad dwoma, rzecz jasna z mojego ulubionego sklepu Accessorize. Ostatecznie padło na jedną z nich, ale nie w błękitnym kolorze, którą wrzuciłam na fb, a w ciężkim do opisania – ciemnej zieleni/butelkowo-morskim kolorze torebuni. Ja jestem zakochana, uwielbiam małe torebki!:

20140827_090053 20140827_090216 a

  • koniec praktyk = wakacyjny wrzesień ; nie wierzę, w końcu mam wakacje !? : O
  • moje poprzednie serducho z YESa miałam na szyi jakieś +/- 15 miesięcy, niestety ostatnio łańcuszek nie wytrzymał :( stwierdziłam że czas na zakup nowego, powiem Wam że ono na serio przynosi mi szczęście, jakkolwiek płytko to brzmi ; także już mam świeżynkę na szyi:

20140827_110413 IMG_20140827_111829

  • pierwsza podróż Leona przed nami – trzymajcie kciuki za nasze cztery samochodowe godziny. Wierzę że maluch szybko zaśnie :)

I reszta:

IMG_20140819_180706

sukienka Reserved ; kurtka jeansowa H&M ; tenisówki H&M ; torebka Accessorize

2014-08-27 11.33.04

najważniejsza szuflada w naszej kuchni:

IMG_20140823_184230

leonowa wersja kociego grzbietu , trochę średnio pełno-sprawna :D

IMG_20140826_174940

aktualnie czytam:

20140827_120537

kalendarz 14/15:

20140827_120527

król na swoim tronie:

IMG_20140826_175043

moja własnoręcznie zrobiona tapeta :)

t

zieeeeewanko:

IMG_20140826_17532720140827_122823 IMG_20140826_175711

***

withi

Opublikowano World hovers around her . | 4 komentarzy

# she turned her can’ts into cans and her dreams into plans

***

Hej. Nie odzywałam się przez kilka dni, czasu brakowało, chęci chyba też. Kończyłam dyżury na sali porodowej, mam przed sobą jeszcze dwa na patologii ciąży i zostały mi jeszcze jakieś inne oddziały, totalnie nie wiem kiedy mam to wszystko zrobić, no ale ok, się zrobi, bo jak inaczej /. Poza tym w weekend był u mnie Staś, spędziliśmy razem jego urodziny. Zrobiło się zimno i średnio-letnio na zewnątrz, chodzę po mieszkaniu w ciepłych dresach i bluzie, piję herbatę za herbatą, a to znaczy tylko tyle, że idzie jesień moi mili i cudnie – chyba moja ulubiona pora roku.

W końcu udało mi się skoczyć do hodowli i odebrać zaległy rodowód Leona oraz pozostałą część wyprawki. Kocurek ma się dobrze, rośnie w oczach i jest chyba najspokojniejszym kotkiem z jakim miałam styczność – podróż w samochodzie to dla niego nic specjalnego, leży w transporterze rozwalony na plecach jakby nigdy nic. Nie potrafi drapać, na nikogo się nie złości, jest jednym wielkim przytulasem do kochania. I kocim głodomorem – je naprawdę dużo, ale tłumaczę to sobie tym, że

  1. rośnie
  2. poznaje nowe smaki

więc nie zamierzam mu niczego w tej kwestii odbierać. Leon codziennie rano wchodzi do łóżka, zaczyna się mruczando, muszę wstać i dać małemu mokrą karmę. Uwielbiam jak np wskakuje do łóżka i ′ugniata′ sobie łapkami dobre miejsce, to jest tak uroczy widok! Codziennie rano wita mnie ′czółkiem′, czyli podchodzi do mojego czoła i przybija swoim ′piątkę′. Jako że śpię w maseczce na oczach to Leon czasami wskakuje i łapką ściąga mi tą maseczkę, otwieram oko, jedno, drugie, a tam taka śliczna mordka i wielkie śpiochy w oczach  Jest zabawny

20140817_170734

W tym tygodniu idę do dermatologa, bo ostatnio zaczęłam mieć jakieś niepokojące objawy – coś alergio-podobnego. Jednej nocy tak swędziała mnie skóra na rękach, nogach i twarzy, że całą noc płakałam, w wolnych chwilach drapałam się do krwi. Jak tylko Leon wskakiwał na moje łóżko to musiałam wyrzucać go z pokoju, bo po prostu swędzenie się nasilało. Miałam niezłego doła, bałam się że to reakcja na Kitka, co jest czymś niemożliwym – objawy ujawniłyby się dużo wcześniej! Pani Derma uspokoiła mnie przez telefon, kazała bezpodstawnie nie panikować (a przychodzi mi to bardzo łatwo, lubię na siłę wymyślać sobie problemy/choroby), pić dużo wapna i łykać liść oliwny, oraz z uśmiechem na buzi stawić się na wizytę w jej klinice. Postanowiłam też, jako że w końcu nie biorę żadnego antybiotyku, zacząć od nowa depilację laserową u pani Małgosi w Depiclinic. Paszki mam zrobione do końca, zrobię tylko zabieg przypominający (w zeszłym roku, dokładnie 23.05.13 skończyłam paszki – zrobiłam wtedy łącznie 6 zabiegów, i póki co jest rewelacja), a zaczynam od nowa bikini głębokie. Nie mogę się doczekać, kocham ten ból :D

20140817_135128

Co poza tym? Weekend był taaak %%%%, nigdy nie sądziłam że zjedzenie talerza warzyw i kaszy jaglanej może wprowadzić mnie w taki błogi stan. Po tak ciężkim weekendzie, zdrowy obiad to wybawienie :)

Chcę do domu! Wyrwę się do tej Rzeszy choćby nie wiem co. W domu byłam tak dawno, że powoli zaczynam zapominać jak wygląda mój rodzinny pokój …

Ok, chyba tyle asiowych rewelacji, czyli bez szału. Mam w głowie pewną myśl, żeby na chwilę odłączyć się od internetu, zamknąć bloga, bo nie widzę sensu pisania tutaj. Mam wrażenie, że paplam, jak to się  ładnie określa, trzy po trzy, totalnie bez sensu, o totalnych, nic nie wnoszących, głupotach. Muszę się poważnie zastanowić, a Wam, o ile ktoś tu jeszcze zagląda, życzę miłego przyszłego tygodnia ;) Stay classy & keep smiling :)

PS: Pytanie mam – widzieliście może w Empiku moje ulubione kalendarze od QuoVadis? Albo jestem ślepa, albo ich po prostu nie ma … Dajcie znać jak widzieliście i czy gdzieś są, to są moje ulubione kalendarze, a trzeba już powoli zmieniać, jako że wrzesień się zbliża … Dzięki !

2013-08-01 16.38.52

PS1: Nie pokazywałam Wam jak wyglądał mały Leon ; tu ma jakiś miesiąc:

186_360

Najlepsze czekolady mleczne na świecie! Totalnie gluten-free, niestety nie wiem gdzie można je dostać, jako że S nie chce mi powiedzieć gdzie je kupuje. Ale to dobrze … inaczej jadłabym taką codziennie, a potem miałabym tyłek Kim K, a tego nie chcemy : x

20140817_135151

jak się popieści, to się nawet Leo zmieści ^.^

IMG_20140814_145038

pazurki się boją / pazurkowa twórczość odżyła na nowo

IMG_20140814_170233

papuga z Empiku

20140806_125050

graliśmy z S w karciankę AgentHunter 

IMG_20140816_171002

ChomlyLegoMixels na szczęście dla robo-S (kto na drugim planie? Leon-narcyz)

IMG_20140817_135234IMG_20140817_161504ammIMG_20140806_095338IMG_20140731_21480020140817_161255

śpi i nic nie robi

IMG_20140817_172955

***

withi

Opublikowano World hovers around her . | 17 komentarzy

nie śpimy, rodzimy

***

Na wstępie uprzedzam i przepraszam, jeżeli zdania będą mało składne – jestem po prostu po nocnym dyżurze, nie spałam od 34 godzin (z małą, dwugodzinną drzemką) i generalnie jutro na 7 znowu idę na dyżur, jest spoko/ Napiszę tylko, żeby mieć tą datę gdzieś zanotowaną, że dzisiejszy dyżur nocny był najcudowniejszym dyżurem w mojej dłuuuuuuuuuuuugiej jak z Warszawy do Rzeszowa, położniczo-studenckiej ‚karierze’, bo … przyjęłam od samego, samiutkiego początku dwa niesamowite porody na własne ręce, bo … była ze mną genialna położna, bo … bo nigdy tego dyżuru nie zapomnę. ‚Asia, dzisiaj to Ty jesteś położną’ / Tyle. Magia, bajka i brakuje mi słów. Jak wracałam po tej siódmej rano do mieszkania na rowerze to musiałam chyba wyglądać jak jakiś nieobliczalny zbieg z psychiatryka – uśmiech na całej twarzy, brak czucia w nogach, ledwo otwarte oczy, ale tyyyyyyle szczęścia i adrenalinki we krwi, ah, cudownie. Uwielbiam szpital na Żelaznej.

Co było dalej? Przyjechałam, wchodzę i wita mnie moja współlokatorka: Asia, … Leon … – duka, jakby mały conajmniej zwiał przez okno. Wchodzę do pokoju, patrzę – mój kwiatek i kominek do yankee na podłodze. Myślę sobie: no i spoko, wiedziałam że do tego dojdzie, decydując się na kota miałam w głowie uwzględnione pewne straty i oto i one. Normalnie byłabym zła, tego poranka po prostu się uśmiechnęłam, dałam kocurkowi jedzenie i posprzątałam, that’s all.

Strasznie tęskni mi się do domu, chciałabym wyrwać się do Rzeszy chociaż na kilka dni, a nie mam nawet jak, kiedy i czuję się z tą świadomością fatalnie. W domu byłam chyba ostatio przed sesją? A może po sesji też .. jezu, tracę rachubę, nie wiem jaki mamy miesiąc, co się dzieje i podobno są wakacje? Oh, serio? :D

oględziny miejsca zbrodni

IMG_20140811_080816

nie mogę się doczekać nowego masełka z nivejki:

20140807_170245IMG_20140806_154021

mój kot jest dziwny

IMG_20140807_162426IMG_20140807_163458IMG_20140807_181546

też mocno kocham ;*

IMG_20140811_120148

***

Do posłuchania:

withi

Opublikowano World hovers around her . | 1 komentarz

# trochę kosmetyków, trochę kota

***

Hej. Jak znieślicie ostatnie upały, które nawiedziły całą Polskę? Ja ciężko, to będzie egoistyczne, ale w momencie kiedy tylko spojrzałam na mojego kota, zmieniającego płytki w kuchni, z nagrzanej na chłodniejszą, to przestawałam się nad sobą użalać – ten to ma dopiero ciężko. Chciałam mu pomóc, chciałam go wykąpać, ale mój kocurek panicznie boi się wody, aczkolwiek nie poprzestanę i będę go do niej namawiać. Na szczęście dzisiaj się nieco ochłodziło, więc da się żyć.

Skoczyłam sobie w międzyczasie na zakupy, bo co ja mogę innego robić? Nudna jestem, nudne mam życie, nic nie robię, tylko siedzę w mieszkaniu z kotem i chodzę na zakupy -.- Dobra, żartuję sobie, ale musiałam po prostu uzupełnić braki w kosmetyczce, a w zasadzie to musiałam nabyć nowe opakowanie EffaclarDuo+/ Uwielbiam ten krem! Jak widać jedna tubka wystarczyła mi na +/- 3 miesiące codziennego używania, dodam, że nie używałam go na całą buzię, tylko na miejsca, które tego potrzebowały, czyli głównie broda i jeden policzek ;) Więcej o nim pisałam w tym wpisie, wiec zapraszam – kkkklik.

20140806_124546 20140806_124554 20140806_125023 20140806_144546

Muszę pochwalić mojego S, no muszę – dostałam kwiaty o 6 rano przed dyżurem, czy może być coś cudowniejszego? <3

IMG_20140803_152655

Nowe Yankee też wpadły, póki co kocham Black Plum Blossom i Margarita time – pachnie drinkiem, serio, pięknie, letnio i owocowo

IMG_20140801_211458

I trochę Leona na koniec. Wiecie jak on szybko rośnie! Moja współlokatorka jak wróciła po weekendzie do mieszkania to powiedziała że mały diametralnie się zmenił. Głównie ‚starzeje się’ na mordce ;) Ale jest przezabawny, codziennie rano budzi mnie, głaszcząc moją twarz łapką – to znaczy że czas na kocie śniadanko. Mały polubił mokrą karmę, dodatkowo wprowadziłam już do jego menu żółtko ugotowane na twardo i uwaga – Leon nie lubi łososia ! Serio :O Mam wybrednego kota … Kupiłam dla niego specjalnie łoosia, a on co? Popatrzył na niego z pogardą … Może to i lepiej, przynajmniej nie zbankrutuję tak szybko :D

IMG_20140801_234420 IMG_20140802_200753 IMG_20140806_142052 IMG_20140806_142328 IMG_20140806_142648 IMG_20140806_142739

***

Słucham ostatnio:

withi

Opublikowano World hovers around her . | 13 komentarzy

LIST OF RANDOM THOUGHTS

***

  • ROBIĘ kilka rzeczy na raz: słucham muzyki, szykuję się do wyjścia, drapię kota za uchem, przyrządzam śniadanie/
  • GOTUJĘ kaszę jaglaną z bakaliami, orzechami i owocami, delikatnie przypruszoną cynamonem
  • PIJĘ kawę rozpuszczalną z mlekiem
  • CZYTAM wiadomości na TVN24
  • CHCĘ zacząć oszczędzać tak na serio, albo przynajmniej mniej kupować
  • PATRZĘ na leżącego na grzbiecie kota i zastanawiam się intensywnie, czy ten kot to serio kot, czy może jakaś dziwna genetyczna krzyżówka? No spójrzcie sami:

IMG_20140730_164430IMG_20140729_133202

  • GRAM w Farm Heroes Saga – jestem już prawie na 450 poziomie :D
  • TRACĘ cierpliwość i wodę przez tą pogodę -.-
  • MARZĘ o Chorwacji
  • CIESZĘ SIĘ, bo żyję tak jak chcę, robię to na co mam ochotę, nie zmuszam siebie do niczego i nie robię niczego wbrew sobie
  • CZEKAM aż minie odwieczny problem płci pięknej i w końcu pójdę na basen :D
  • LUBIĘ letnie wieczory, poranki (lubię się schować na jakiś czas nana), kiedy nie muszę się nigdzie śpieszyć, kiedy dzień leniwie się rozkręca, a plany na najbliższe godziny powoli precyzują
  • ZASTANAWIAM SIĘ jakigo drina zamówię dzisiaj w Coctail Barze na Kruczej (polecam, polecam!)
  • KOCHAM mocno i szczerze
  • MAM NADZIEJĘ, że skończę kiedyś studia
  • ZDUMIEWA MNIE jak wielu ludzi zapomina o prysznicu w środku lata
  • CZUJĘ ZAPACH tych ludzi :D, a tak serio – wypsikałam sobie szafę mgiełką z Bath&Body Works i to ją aktualnie wszędzie czuję
  • MAM NA SOBIE:

20140801_131530

  • PODĄŻAM ZA … głosem serca … :D A tak poważnie – za niczym/nikim nie podążam, co to w ogóle ma być?
  • DOCENIAM to, że mam naprawdę dużo, że mam wspaniałą rodzinę i niczego mi nie brakuje
  • WIEM, że kiedyś będę dobrą położną, pomimo że wątpliwości od trzech lat mam co niemiara. Wiem też, że będę miała kiedyś swoją restaurację (dla stałych czytelników będzie rabacik :D), gromadkę kotów, dwójkę dzieci.
  • MYŚLĘ, że koty mają całkiem nudne życie
  • WIERZĘ w zbiegi okoliczności
  • PLANUJĘ, czasami mam wrażenie że coraz mniej (a przecież jestem Człowiekiem-Planem)
  • OTWIERAM wino ze swoją dziewczyną:D
  • ŚMIEJĘ SIĘ z Leona
  • CZUJĘ SIĘ adekwatnie do tego, gdzie obecnie jestem, kim jestem i jak rzeczywistość zmienia się wraz ze mną. Finito !

***

No, podobała mi się ta lista, coś przyjemnego, szybkiego, łatwego i do napisania i do poczytania. Co za pogoda, co za upały! Gdzie mój deszcz, gdzie on jest? Wzięłam wczoraj Pluszaka na jego dziewiczy spacer i powiem Wam, że ten kot na każdym kroku wprawia mnie w osłupienie – śpi jak człowiek, spaceruje jak pies – serio … szedł ładnie przy nodze, miauczał na każdym kroku, podbił tyle serc przechodzących obok ludzi – co tam psy na smyczy, kot w szelkach to dopiero ewenement! Pola Mokotowskie mamy zaliczone, podróż do parku zajęła nam hm … w kocim tempie to pewnie pobiliśmy rekord, ale w ludzkim było trochę słabiej, no ale, jak pisałam – nie wymagam wiele od Leona.

IMG_20140731_190030

Leżą i nic nie robią:

IMG_20140731_190237

Ponadto uwielbiam nową kolekcję Reserved – tą taką dresową! Jest meeeeeeeeega moja, zakochałam się do kwadratu i sukcesywnie będę nabywać nowe rzeczy. Mam już sukienkę dresową – zawsze myślałam że takie sukienki wyglądają super tylko na wysokich dziewczynach, a ja będę prezentować się w takiej jak w worku pokutnym, jednakże trafiłam na coś, w czym wyglądam, cytując: seksownie, więc skoro została zaakceptowana przez dwóch facetów, to cudnie, bo ja się w niej cudnie czuję i podejrzewam, że będę w niej chodzić dzień w dzień. Moja jest w wersji z łososiową wstawką, jest jeszcze z miętową i strasznie mnie kusi! Dodam że jeździłam za tą sukienką po całej Warszawie, odkryłam ją w Reducie, potem Arkadia a w końcu eskę znalazłam w CHWileńska. Mam jeszcze pudrową bluzę z tej kolekcji, no i chcę jedne dresy, takie dreso-spodnie (wszystko wrzucę niżej), ale to kolejna stówa, więc muszę się zastanowić. Reserved podbił moje serce tymi ubraniami – wyglądają super, są ultra wygodne, ja w ogóle chyba mam coś z dresa, bo lubię takie ciuszki. I podoba mi się najnowsza piosenka Lukasyno – Znamię Kaina (wrzucę Wam niżej), czy coś ze mną nie tak? :D



Kolekcja Reserved o której pisałam:

IMG_20140730_165730 IMG_20140801_120305 IMG_20140801_12032820140801_13125920140801_131435

IMG_20140729_135218IMG_20140729_134210 IMG_20140729_141336

Kilka nowości w pokoju, czyli rowerowy obrazek z Empiku na ścianie i plakat filmu Smak Curry na drzwiach:

IMG_20140729_19350820140731_154541IMG_20140731_210315

Chce ktoś moje nowe Melisski za 150zł? :D

IMG_20140729_194440 IMG_20140729_141432

withi

Opublikowano World hovers around her . | 10 komentarzy